Kara umowna winna uwzględniać realia przetargu

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14.01.2016r. IVCSK 223/15 przesądził korzystny sposób miarkowania kary umownej nałożonej na wykonawcę robót budowlanych.

Na tle stanu faktycznego będącego przedmiotem oceny przez Sąd Najwyższy przedsiębiorca domagał się od Gminy 108 611,19zł. tytułem wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane potrąconego jako kary umowne. Przedsiębiorca miał ukończyć robotę budowlaną do 30 .11.2010r. Zamiast tego zgłosił gotowość do odbioru w dniu 21.04.2011r. oraz zawiadomił pozwaną w dniu 17.05.2011r. o wykonaniu całości prac i zgłosił je do odbioru. Przedsiębiorca został obciążony karą umowną za okres od 1.12.2010 do 27.06.2011r. do uzyskania pozwolenia na użytkowanie obiektu /odbiór 10.06.2011r./

Sąd Okręgowy uznał, iż powód nie dotrzymał harmonogramu, który sam zaproponował, w związku z czym zasadnym było obciążenie przedsiębiorcy karą umowną za okres od 1.12.2010-17.maja 2011r. tj. do dnia zgłoszenia gotowości do odbioru. Sąd Okręgowy przyjął, iż brak było podstaw do miarkowania tej części kary umownej jako rażąco wygórowanej.

Na skutek apelacji obu stron Sąd Apelacyjny uznał, iż rzeczywistą przyczyną opóźnienia wykonania umowy była niewłaściwa organizacja pracy przez powoda i zasądził jedynie kwotę 20 235,26zł.
Sąd Apelacyjny przyjął, że miarkowanie naliczonej kary było usprawiedliwione, wyłącznie jednak z uwagi na fakt, że pozwana gmina wiedząc o opóźnieniu już na wstępnym etapie robót dążyła do wykonania umowy, a jej przedmiot ostatecznie został przez powoda zrealizowany. Sąd Apelacyjny w minimalnym stopniu zmniejszył karę umowną, nie wziął jednak pod uwagę tego czy kara umowna jest rażąco wygórowana.
Sąd Najwyższy uznał stanowisko Sądu Apelacyjnego za zbyt rygorystyczne i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, iż wina sama przez się nie wyłącza możliwości obniżenia kary umownej, mimo zmniejszeni jej z powodu wykonania zamówienia w znacznej części, jeśli nadal jest rażąco wygórowana.

Sąd Najwyższy podkreślił, iż obowiązujący w Polsce system zamówień publicznych niejednokrotnie zmusza potencjalnych wykonawców do oferowania minimalnego wynagrodzenia oraz godzenia się na krótki termin wykonania obiektu, proponowany przez inwestora i wysokość kary umownej w wypadku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. W praktyce prowadzi to często do naruszenia faktycznej równości stron zawieranej umowy.

W sytuacji więc, gdy umowa o roboty budowlane, zawarta w trybie zamówienia publicznego, została w całości wykonania, sąd oceniając, czy zastrzeżona w takiej umowę kara umowna nie jest nadmienia wygórowana powinien brać pod uwagę nie tylko stosunek wysokości zastrzeżonej kary umownej do wysokości szkody doznanej przez inwestora ale również wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy oraz ocenić , czy wykonanie zobowiązania w umówionym terminie było realne.

Dzięki wyrokowi Sądu Najwyższego wykonawcy będą mogli śmielej dochodzić- „potrąconego” na kary umowne- wynagrodzenia. Nawet jeżeli wykonawca przystępując do przetargu zaakceptuje rygorystyczne warunki umowy zamawiający nie będzie pozbawiony odpowiedzialności za nierealne założenia i będzie musiał uwzględniać odszkodowawczy charakter kar umownych.

https://www.zamowienia-publiczne.net/miarkowanie-kary-umownej/

 

Facebooktwitter